Luis i Beata Freitasowie wygrali wojnę sądową z ambasadą Wenezueli w Polsce. Sąd skazał ambasadę za znęcanie się nad nimi, gdy tam pracowali.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w dwóch orzeczeniach, z kwietnia 2018 i lutego 2019 roku, zakończył kilkuletnią walkę małżeństwa Polki i Wenezuelczyka, przyznając obojgu odszkodowania około 60 i 90 tysięcy złotych za mobbing, jakiemu ich poddawano.

Ambasada nie chce płacić, twierdzi, że jest biedna, więc zadośćuczynienie zapewne będzie musiał wziąć na siebie skarb państwa RP. Ale dla obojga oznacza to kolejną rozprawę i kolejne lata czekania na sprawiedliwość.

Luis Freitas jest Wenezuelczykiem z polskim paszportem, a jego żona Beata Freitas Polką. Są polskimi Wenezuelczykami lub wenezuelskimi Polakami, którzy od kilkudziesięciu lat mieszkali i pracowali na przemian w obu krajach. Luis przyjechał tu w 1983 roku, po kilku latach wrócił do Wenezueli, ale ostatecznie od 1992 ponownie osiadł w Polsce. W 2003 kolega namówił go do pracy w ambasadzie Wenezueli w Warszawie. Jego znajomość obu języków i krajów dawała mu przewagę nad innymi kandydatami, a i była w oczach ówczesnego ambasadora Franklina Gonzáleza wielkim atutem.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej