Przez ostatnie trzy tygodnie drukowaliśmy w „Wyborczej” reportaże o księżach molestujących dzieci i o ich ofiarach. Byli wśród nich kardynałowie i kapłani z pomników. Dziś prezentujemy raport o tuszowaniu skandali i o kryciu duchownych pedofilów przez ich przełożonych. Materiał nie mógłby powstać bez wcześniejszej pracy reporterów „Dużego Formatu”.

***

Pod koniec lutego wysłannicy fundacji Nie Lękajcie Się wręczyli papieżowi raport o wykorzystywaniu nieletnich w polskim Kościele. Zawierał nazwiska hierarchów, którzy kryli krzywdzicieli dzieci. Nie opublikowaliśmy go wówczas, bo chcieliśmy sprawdzić informacje. Większość okazała się prawdziwa, ale były też błędy.

Znalazł się na liście np. biskup Andrzej Czaja z Opola. W 2012 roku matka jednego z ministrantów istotnie zgłosiła mu, że ksiądz pedofil molestował jej syna. Kapłan został jednak usunięty ze stanu duchownego, a biskup nie poinformował prokuratury, ponieważ wówczas nie było takiego obowiązku.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej