Ten artykuł został przetłumaczony na polski język migowy przez Polski Związek Głuchych.

***

Ośmiu maturzystów siedzi przy stole tak, by mieć kontakt wzrokowy ze sobą i ze stojącą przed nimi polonistką Anną Hummel. Jeśli któryś zerka na smartfon – nie ma wątpliwości, że przestaje słyszeć cokolwiek. Na ścianie wyświetlony jest fragment „Dżumy” Alberta Camusa: „Oczywiście ból, którym karano tych niewinnych, zawsze wydawał się im tym, czym był w istocie, to znaczy zjawiskiem gorszącym”.

Nauczycielka: – Co to znaczy gorszący?

Młodzież gestykuluje.

Nauczycielka (mówi i gestykuluje): – Nie, nie gorszy. Natalia, pomóż.

Uczennica (mówi i gestykuluje): – Gorszący to taki, co budzi obrzydzenie. Taki: „O mój Boże, nie mogę na to patrzeć”. Połączenie niewinności dziecka i cierpienia jest przecież okropne.

Nauczycielka: – Jak to zamigać? Nie, powtarzam, to nie to samo, co gorszy.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej