Czy ów serial, pod tym samym tytułem, wyreżyserowany przez George’a Clooneya, grającego w nim zresztą nadzwyczaj istotną rolę tępego, wrednego i sadystycznego generała amerykańskiej armii, stanie się kultowy – niejasna sprawa.

„Paragraf 22” Hellera był kultowy naturalnie głównie dla tych, którzy w zupełnie niedowcipnych latach 80. czytali w ekstazie tę arcyzabawną powieść, jako i ja czytałem. Kategoria kultowości jest płynna i chimeryczna, nawet nieśmiertelna sława ma swoje ograniczenia czasowe, a historia literatury to w wielkiej mierze katalog książek, które były swego czasu opętańczo wręcz kultowe, a których tytuły dziś mało komu coś mówią. Spodziewam się, że nie będzie zaskoczeniem, jeśli wyznam, że czytałem tę powieść o amerykańskich lotnikach walczących z Niemcami na włoskim froncie drugiej wojny światowej jako powieść o komunizmie, a ściślej o komunizmie w Polsce.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej