PRZECZYTAJ ROZMOWĘ Z PSYCHOLOŻKĄ I TERAPEUTKĄ: Pomagamy w odzyskaniu dzieci, ale nie wchodzimy w walkę z systemem

Anna ma 40 lat. Szczupła blondynka. Mówi cicho, smutno. Jest technikiem budownictwa i radiologiem. Spotykamy się w domu dla bezdomnych kobiet na obrzeżach Warszawy.

– Przez kilka lat pracowałam w Wielkiej Brytanii, dobrze zarabiałam, zwiedziłam kawałek świata. Wróciłam do Polski. Poznałam Marcina, urodziły się Ala i Sabinka. Szukaliśmy miejsca, w którym moglibyśmy osiąść.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej