Arcybiskup Marek Jędraszewski zaraz po przeprowadzce do Krakowa zleca malowanie wnętrz pałacowych. Ściany są zakurzone, bo Dziwisz przez 10 lat nie malował. Jędraszewski zmienił jeszcze miejsce obrazów i krzyży wiszących na ścianach. Część kurialistów uznała to za zły początek. Jak to, obrazy wiszące od Sapiehy i Wojtyły zmienia byle biskup z Poznania?

Próbuję namówić krakowskich księży na rozmowę o arcybiskupie. Najczęściej słyszę:

„Nie życzę sobie takich telefonów”.

„Do widzenia”.

„Mam tylko jedno życie”.

Ten, który się zgodził: – To nie jest tak, że papież się pomylił, wysyłając Jędraszewskiego do Krakowa. Wiedział, co robi, chciał zmienić Kraków, rozłupać sarkofag Jana Pawła II, którego wcale nie cenił.

Codziennie w kościele

Jest z bambrów, ze strony matki. Bambrzy zostali sprowadzeni z niemieckiego Bambergu, aby zaludnili poznańskie wsie zdziesiątkowane przez cholerę. Warunek był jeden: muszą przejść na katolicyzm.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej