Finaliści 10. edycji Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za Reportaż Literacki

W 1984 roku trzydziestoletnia Jewgienija Debrianska organizowała sylwestra. Była samotną matką ze Swierdłowska – największego miasta na Uralu. Uważała siebie za niewykształconą prowincjuszkę – nigdy nie studiowała, miała za to pieniądze i kontakty oraz urodę, co w zdecydowany sposób rozbudzało w niej ambicję, żeby w Moskwie zostać kimś. Jej pieniądze pochodziły z gry w karty – była oszustką karcianą, zatem kimś wyjętym spod prawa. Znajomości zawdzięczała nieprawdopodobnemu pochodzeniu: była nieślubną córką zasłużonego bonzy partyjnego z Moskwy. Miała niepospolitą urodę – niezwykle szczupła, z wydatnym nosem oraz krótkimi ciemnymi włosami, które asymetrycznie opadały jej na twarz o rzeźbionych rysach, mówiła głębokim, przepalonym barytonem. Szczególne połączenie tych niezwykłych cech sprawiło, że Jewgienija mogła mieszkać w ogromnym apartamencie przeznaczonym dla nomenklatury przy ulicy Gorkiego, centralnej arterii Moskwy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej