Kiedy miałam 11 lat, na lekcji informatyki nauczyciel wyszedł na chwilę z klasy i zostawił nas samych. Grupka chłopaków, takich z „dobrych domów”, włączyła na komputerze filmik. Byli bardzo podekscytowani, chichotali. Chciałam zobaczyć, z czego się tak śmieją. Podeszłam do ich komputera i zobaczyłam mężczyznę, który usiłował penetrować kobietę głową. Tak wyglądał mój pierwszy kontakt z pornografią. Byłam w szoku.

W naszym życiu nie ma mężczyzn

Mój dom rodzinny był „normalny” – tak mi się przynajmniej wydawało, gdy byłam mała, bo moja mama bardzo się starała, żebym tak myślała jak najdłużej – ale ojciec nie dbał o rodzinę, włóczył się z kochankami, był agresywny i terroryzował matkę. Innych wspomnień z nim prawie nie mam.

Mama zaszła w ciążę jeszcze w liceum, przerwała naukę i nie podeszła do matury. Ojciec upokarzał ją z tego powodu, mimo że sam nie miał wyższego wykształcenia i nigdy nie przeczytał żadnej książki. Kiedy mama zdecydowała się wrócić do szkoły, ojciec zatarasował drzwi i powiedział: „Ale kto mi zrobi śniadanie?”.

Pozosta這 94% tekstu
Artyku dost瘼ny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypr鏏uj cyfrow Wyborcz

Nieograniczony dost瘼 do serwis闚 informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazyn闚 Wyborczej