Mariusz Sieniewicz - pisarz, dyrektorem Miejskiego Ośrodka Kultury w Olsztynie

VIOLETTA SZOSTAK: Co pan tu wyprawia w tym Olsztynie, panie Sieniewicz? Podobno jakieś fallusy pan pokazuje.

MARIUSZ SIENIEWICZ: Ja? Nie. Ja jestem mieszczuchem podszytym neurotycznym ministrantem.

Skandal przyszedł z zewnątrz. Nie spodziewałem się, że wernisaż grupy Zbiorowy odbije się takim echem. Teraz już wiem: tworzysz kulturę, omijaj kalendarz wyborczy. Wystawa zbiegła się z kampanią, a prawicowym politykom w Olsztynie brakowało paliwa, nerwowo się rozglądali…

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej