– Znasz historię o gotowaniu żaby? – pyta. – Nie wrzuca się żaby do wrzątku, bo wyskoczy. Wrzuca się do zimnej wody i podgrzewa, przez co powoli traci energię potrzebną do wyskoku. Właśnie tak podgrzewają dzisiaj polskiego rolnika.

Michał Kołodziejczak oprowadza mnie po magazynie. Pełne skrzynie kapusty ułożone są pod sufit; trzeba mocno odchylić głowę, by zobaczyć ostatnią skrzynię. Kapusta czeka na kupca. Jeśli nikt jej nie kupi, trafi do kapuścianego grobowca.

Nazwa zbyt dosadna

„Wczoraj byłem w kościele, bo lubię sobie iść rano na mszę i tak zacząć dzień. I wczorajsza Ewangelia: »Nie da się starego ubrania naprawić nowym«. Dlatego my jako ruch, który się tworzy, nie będziemy naprawiać starych ubrań nowym ubraniem”.

Do Kołodziejczaka około północy dzwoni działacz PiS. – Jak nie odwołasz spotkania w remizie, to cię wyrzucimy z partii.

– A wyrzucajcie mnie, przynajmniej będę spokojnie spał.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej