– Znasz historię o gotowaniu żaby? – pyta. – Nie wrzuca się żaby do wrzątku, bo wyskoczy. Wrzuca się do zimnej wody i podgrzewa, przez co powoli traci energię potrzebną do wyskoku. Właśnie tak podgrzewają dzisiaj polskiego rolnika.

Michał Kołodziejczak oprowadza mnie po magazynie. Pełne skrzynie kapusty ułożone są pod sufit; trzeba mocno odchylić głowę, by zobaczyć ostatnią skrzynię. Kapusta czeka na kupca. Jeśli nikt jej nie kupi, trafi do kapuścianego grobowca.

Nazwa zbyt dosadna

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej