18-letnia Anna Pawlikowa staje przed sądem miejskim w Moskwie. Jest 4 października, na zewnątrz zimny wiatr. Okręg wschodni, jedna z największych dzielnic 15-milionowego miasta, sprawia wrażenie wyludnionego, podobnie jak gmach moskiewskiego sądu.

Adwokat nastolatki złożył apelację, a sprawa dotyczy akcji „Nowa potęga”. To operacja FSB, służby specjalnej, która ma zastraszyć tych, którzy decydują się na sprzeciw wobec działań władzy. Anna wychodzi z sądu zrezygnowana.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej