Joanna Sustento - 27 lat, pochodzi z Tacloban na Filipinach, w 2013 r. przeżyła najpotężniejszy tajfun na świecie. Zabił jej rodziców, brata, szwagierkę i bratanka. Po tych wydarzeniach zaangażowała się w działania na rzecz zatrzymania globalnego ocieplenia i zmian klimatu. Jest aktywistką klimatyczną, ambasadorką Greenpeace, gościem specjalnym szczytu klimatycznego w Katowicach

Joanna lekko rozchyla koszulę. Na klatce piersiowej pokazuje mi tatuaż: jakby orzeł z rozpostartymi skrzydłami. Żeby go zrobić, wędrowała kilka dni do najsłynniejszej tatuażystki na Filipinach, w góry Cordillera, niemal 100-letniej letniej kobiety. Tatuaż powstał tradycyjną metodą Kalinga: bambusowym patykiem zakończonym kolcem wymieszanym w mazi ze sproszkowanego węgla drzewnego, wystukany milimetr po milimetrze.

– Mój orzeł to symbol, że oni wciąż nade mną czuwają – mówi Joanna.

Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej