To muzeum miało powstać w Polsce. Wreszcie mieliśmy oglądać światowej rangi dzieła sztuki nowoczesnej w Poznaniu, a nie w Londynie czy Nowym Jorku. I to w muzeum podziemnym, zaprojektowanym przez guru światowej architektury. Nie udało się. Jeśli nie Poznań, to – Warszawa. Muzeum sztuki współczesnej nieopodal nadwiślańskich bulwarów? A może zamiast domu towarowego o jakże handlowej nazwie Vitkac? Albo w gmachu byłego Komitetu Centralnego PZPR – nowa sztuka zamiast starych utopii?

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej