Adam tak się zdenerwował, że nie dał rady przy pobieraniu nasienia w klinice. Adrian na in vitro musiał wziąć chwilówkę. Marcin po otrzymaniu wyniku badań krzyczał: „Jesteśmy w ciąży!”. Kamil kupił dom i ma „niespożyte pokłady miłości”.

Ojcami zostało trzech. Jeden obraził Boga na Facebooku.

Dam ci rozwód kościelny

Adam (przed)

Kiedy Adam (spedytor) z Karoliną (nauczycielka) biorą w 2013 roku ślub, znają się już sześć lat. Najpierw się zabezpieczali, potem mówili: jak będzie, to będzie, a teraz już starają się o dziecko. Najpierw na badania idzie Karolina – u niej wszystko porządku. Potem Adam. Gdy otwiera kopertę z diagnozą „oligospermia”, nie rozumie, co to. Lekarz tłumaczy: ma bardzo mało plemników. Mogą mieć dziecko, ale tylko z in vitro. I radzi, żeby się pospieszyli, zanim zostanie zamknięty rządowy program „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego” – jest rok 2015, właśnie wybory wygrał PiS.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej