Szo-ku-ją-ce! Kilkulatki waliły bejsbolem w popiersie kobiety. To była normalnie kobieta: niebieskie oczy, blond włosy, biust, typ Barbie.

Animatorka podeszła z kijem do jubilata i powiedziała: „Masz siódme urodziny, możesz uderzyć aż siedem razy”. Wszystko to odbyło się na placu zabaw w galerii handlowej. Byłam tam akurat z dwuletnim wnuczkiem. Nie mogłam się zgodzić, by na to patrzył, wzięłam go za rękę i wyszliśmy – opowiada pani Iwona, notariuszka i współwłaścicielka kawiarni w podwarszawskim Aninie.

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej