Pierwsza strona: „Zdążyli przywyknąć do (...) kataklizmów, które od stuleci dotykają ten pachnący kawą kraj”.

Byłem w Turcji co prawda dość krótko (nawet nie da się tego porównać z latami spędzonymi tam przez autorkę), ale po wyjściu z kawiarni czułem tylko zapach spalin, czasem apetyczny zapach pichconych lokalnych przysmaków i nieapetyczny zapach morskiej stęchlizny. Turcja tak samo nie jest krajem pachnącym kawą, jak Irlandia nie jest krajem pachnącym torfową whisky, Polska nie jest krajem pachnącym wódką żytnią i bigosem, Rosja nie jest krajem pachnącym wódką czystą i kwaszonymi ogórkami, a Chiny nie pachną zieloną herbatą.

Pozostało 85% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej