W lipcu 1991 roku amnestia objęła wszystkich więźniów politycznych, a zbrodnie reżimu przybrały postać statystyk.

Przez 47 lat komunistyczne władze trzymały za kratkami 34 135 więźniów politycznych.

W kraju liczącym mniej niż dwa miliony obywateli z nakazu partii zamordowano 6027 osób.

984 osoby zmarły w więzieniach, a 308 postradało zmysły wskutek tortur.

59 tysięcy zostało internowanych, a ponad 7 tysięcy zginęło w obozach pracy albo na zesłaniu.

Sigurimi, albańska służba bezpieczeństwa, oplotła podsłuchami tysiące mieszkań i zwerbowała do współpracy ponad 200 tysięcy ludzi. Do dziś Albańczycy wierzą, że co czwarty obywatel donosił władzy, a kiedy pytam, jak to możliwe, odpowiadają: „Reżim mógł wszystko, terroryzował nas strachem. Nie można było przed nim uciec”.

A jednak według sondażu przeprowadzonego w 2016 roku przez OBWE aż 45 procent Albańczyków widzi w Enverze Hoxhy wybitnego polityka i dobrego gospodarza, a tylko 42 uważa go za dyktatora i mordercę. Ponad połowa ankietowanych zgodziła się ze stwierdzeniem, że komunizm był ideologią słuszną w teorii, tyle że źle realizowaną w praktyce.

Cola i ananasy

„Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany”.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej