Damian Nenow - ur. 1983., absolwent łódzkiej Filmówki, związany z Platige Image.
Autor m.in. „Miasta ruin” o zburzonej Warszawie (animowany dokument dla Muzeum Powstania Warszawskiego) i „Paths of Hate” o lotniczym pojedynku myśliwców, który był wyświetlany na ponad 90 międzynarodowych festiwalach i zdobył 25 nagród

 Grzegorz Szymanik: Jak wpadłeś na pomysł, że reportaż o wojnie można zanimować?

Damian Nenow: Zaczęło się od Raula de la Fuente. To reżyser dokumentalista, Bask z pochodzenia. Kapuściński to jego mentor, Raul jeździ jego afrykańskimi szlakami. Był też w Angoli i spotkał bohaterów „Jeszcze dzień życia”, rozmawiał z nimi i chciał zrobić film.

Kiedy zobaczył zwiastun mojej poprzedniej animacji „Paths of Hate” o pojedynku dwóch pilotów myśliwców, napisał do mnie: połączmy siły, zróbmy to razem. Przyjechał i zaczęliśmy rozmawiać. „Jeszcze dzień życia” to ulubiona książka Raula, ja też szybko dałem się nią zawładnąć. Przecież to gotowy scenariusz. Ale to nie jest film o wojnie.

Pozostało 89% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej