– W Polsce jesteśmy „tylko” pielęgniarkami. W Niemczech, jak mąż mówi kolegom, kim jestem, to z uznaniem kiwają głowami – opowiada Ewa. W Polsce pracowała na neurochirurgii, od 2015 roku w Baden-Baden w Niemczech jest zatrudniona w domowej intensywnej opiece medycznej.

Karolina, w Polsce pielęgniarka anestezjologiczna, w Anglii od czterech lat pracuje na tym samym stanowisku w szpitalu państwowym pod Londynem. – Tutaj nikt nie myśli, że jak ktoś wykonuje zawód z powołaniem, to ono samo go nakarmi – podkreśla.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej