20-letni Dominik wrócił do domu i zaczął sprawdzać, czy wszystkie jego rzeczy są na miejscu. Bo matka i jej konkubent Rafał nie raz go okradli, żeby mieć na wódkę. Sprzedali jego markowe buty, kolumny, telefon i gry.

6 października 2017 roku, gdy wrócił, byli już kompletnie pijani. Ale telewizor stał, konsola też. Brakowało kilku gier. M.in. „Batmana” i strzelanki „Far Cry 3” – wszyscy zostają w niej porwani przez lokalnych piratów, a gracz ucieka i stara się ocalić swoich kompanów.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej