Z Wojciechem Dziatko, byłym policjantem, rozmawia Agnieszka Żądło

Jak się odchodzi z policji?

– Wolno. Bo dużo wakatów, a do pracy brak chętnych. Ludzie, którzy parę lat temu próbowali dostać się do policji, teraz mają telefony, czy są jeszcze zainteresowani. Nawet ci, którzy oblali testy, dowiadują się, że teraz będzie łatwiej. Zdarza się, że rezygnują na etapie szkolenia w Legionowie albo jako kursanci w pierwszych miesiącach pracy.

Bo?

– Ćwiczą trzy miesiące składanie przysięgi.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej