Opancerzone busy przywożą oskarżonych z aresztu, wprowadzają do pomieszczenia za kuloodporną szybą. Przed oskarżonymi siedzą w dwóch rzędach ich adwokaci, w tym kilku z najwyższej półki. Aż trzech obrońców ma Renata G.-D. (w tym sławnego profesora Jana Widackiego). Trzech adwokatów broni Starego Klapę (w tym Jakub Wende i Tadeusz Wolfowicz). Mecenasi Jan Kuklewicz i profesor Piotr Kruszyński są pełnomocnikami Młodego Klapy.

– Skąd oni mają kasę na takich adwokatów? – zastanawia się Ela, kuzynka Iwony.

– Adwokaci bronią nie tylko oskarżonych. Chronią kogoś wyżej – układ – uważa Aneta, starsza siostra Iwony.

– Nie czuję podczas rozpraw powagi – dodaje. – Pytania sądu nie są dociekliwe. Adwokaci zachowują się jak na spotkaniu towarzyskim. Oskarżeni śmieją się.

– Przez całą rozprawę Młody Klapa na mnie patrzył – pisze po jednej z rozpraw Gosia, młodsza siostra Iwony. – Czułam, że mówi oczami, że jestem następna, że mi nie daruje.

Naprzeciwko 17 oskarżonych i ich 25 adwokatów – prokurator Piotr Krupiński, bliscy zamordowanej nastolatki i ich pełnomocnik mecenas Ireneusz Wilk, który od lat pracuje dla rodziny pro bono.

Aneta często zakrywa twarz dłońmi, a gdy Paweł K. składa wyjaśnienia, nie wytrzymuje i wychodzi z sali. – Dla nas czas się zatrzymał. Od 20 lat stoimy nad otwartą trumną Iwony – mówi. – Tu, na sali sądowej, mam wrażenie, że Iwona jest najmniej ważna. I kiedy córka jednego z oskarżonych policjantów ma czelność do mnie machać i robić miny, wiem, że mamy do czynienia z prymitywnymi ludźmi, których ojcowie bez mrugnięcia okiem pomogli w tuszowaniu tak okrutnej zbrodni.

Tylko tyle mogę napisać o procesie, bo rzeszowski sąd wydał zakaz publikowania tego, co mówią oskarżeni i świadkowie.

***

Proces szczucińskiej ośmiornicy

Handel młodymi kobietami do Austrii, interesy narkotykowe i kręcenie filmów pornograficznych według Prokuratury Krajowej były tłem dla brutalnego skatowania i zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 roku w Szczucinie koło Tarnowa. Przez prawie 20 lat lokalna policja i prokuratura nie potrafiły znaleźć winnych.
Wielokrotnie wszczynano i umarzano śledztwo. Znikały dowody rzeczowe
i ślady biologiczne. Ginęli ludzie.
Po dwóch dekadach, 6 czerwca 2018 roku, do rzeszowskiego sądu zostali doprowadzeni: Paweł K. ps. Młody Klapa, jego ojciec Józef K. ps. Stary Klapa oskarżeni o zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem, najlepsza przyjaciółka Iwony Renata G.-D. oskarżona o wielokrotne składanie fałszywych zeznań i 14 policjantów, którzy mieli mataczyć i utrudniać postępowanie. Zaczął się proces.


***

Pan, wójt i pleban

Szczucin, miasteczko nad Wisłą. Odnowiony kilka lat temu rynek, ławki oblegane przez grupki pijaczków. Szaro, biednie. Kto może, ucieka.

W 1998 roku, kiedy zginęła Iwona, Szczucin jeszcze był wsią, mieszkało w niej 4 tysiące osób. Właśnie upadły największe zakłady przemysłowe – fabryka rakotwórczych wyrobów azbestowych, filia Telpodu, Przemysłowy Ośrodek Maszynowy wykupiła nowo powstała firma Tankpol. Ludzie zostali bez pracy. Młodzi zaczęli wyjeżdżać za granicę. W pozornie spokojnej, sennej wsi zaczął rządzić lokalny układ.

Szarą eminencją w miasteczku był Józef K. ps. Stary Klapa. Przez jakiś czas pracował w Telpodzie jako ślusarz spawacz. Był też ratownikiem WOPR, kierownikiem jednej ze szczucińskich drużyn, jako myśliwy miał pozwolenie na posiadanie broni. Przez jakiś czas był w ORMO; pewnie wtedy nawiązał znajomości w lokalnej policji. Jego dobrym kolegą był Andrzej Ł. ps. Jabłuszko, były funkcjonariusz ZOMO w Tarnowie, później policjant w dąbrowskiej komendzie, i Bogusław P. ps. Papuśny, były esbek, potem wieloletni szef wydziału kryminalnego policji w Dąbrowie Tarnowskiej.

Jak wynika z akt, Stary Klapa przynosił na komisariat w Szczucinie wódkę i pił ją razem z policjantami w szatni. Oni z kolei zapraszali go na imprezy w hangarach WOPR-u.

– W mojej ocenie ośrodek decyzyjny lokalnej policji znajdował się poza nią – mówi mecenas Ireneusz Wilk. – Był nim m.in. Józef K.

Pozostało 87% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej