Gdy na karaibskiej wyspie St. Croix pada deszcz, rozmokła ziemia wypluwa biało-niebieskie kawałki potłuczonej porcelany. Dzieciaki bawią się nimi jak pieniędzmi, nazywają je chaney (połączenie angielskich słów „china” i „money”, porcelana i pieniądze). Dorośli robią z nich biżuterię.

La Vaughn Belle, rzeźbiarka i artystka z St. Croix, podnosi nadgarstek i pokazuje mi srebrną bransoletkę z wtopionym kawałkiem takiego biało-niebieskiego odłamka. Ma wesołą twarz, delikatne usta podkreślone na czerwono i krótkie afro.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej