– Proszę się częstować, jabłka, wiśnie, porzeczki, my tego nie będziemy wyrzucać, bo to jest nasza praca. Wolimy dać za darmo, niż być okradani – mówią do przechodniów młodzi plantatorzy w koszulkach z logo Stowarzyszenia Polskich Producentów Ziemniaków i Warzyw.

Skrzynki są ustawione wzdłuż chodnika. Jest 13 lipca, na placu Konstytucji w Warszawie powiewają flagi i transparenty z napisem „Hańba”.

Już na PiS nie zagłosuję!

Jakub, 33 lata, trzyma flagę. Spracowane ręce, spod zielonego płaszcza przeciwdeszczowego wystaje orzeł w koronie i biało czerwona flaga. – Przyjechałem z Lubelskiego.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej