Z prof. Joanną Mizielińską z Instytutu Psychologii PAN, autorką badań „Rodziny z wyboru”, rozmawia Aleksandra Szyłło

Mam problem z terminem „rodzina z wyboru” używanym przez was w badaniu w odniesieniu do związków nieheteroseksualnych. Przecież z mężem też jesteśmy rodziną z wyboru.

– Tego terminu używamy za literaturą zachodnią. Rodzina z wyboru, ponieważ – jeśli chodzi o rodziny nieheteroseksualne – to tylko i wyłącznie wybór, codziennie na nowo dokonywany przez jej członków, powoduje, że ona trwa.

Pozostało 97% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej