Z Mikołajem Czajkowskim, general managerem w firmie Move Closer, rozmawiam o piżamie.

On: – Kiedy nie musisz iść do pracy, cały dzień wydaje ci się, że masz urlop. Dom cię nie zaangażuje tak jak biuro. W domu nie skoczy ci kortyzol, tylko będziesz wycofany, rozleniwiony. Inaczej jest, gdy musisz się ubrać i przyjść do biura. W open space jest zespół ludzi, który cię nastraja, ja powiem coś mądrego albo głupiego i wejdziesz w reakcję. Ten, kto zostaje w domu, długo chodzi w piżamie.

Pozostało 98% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej