Nagranie 1 – dyskoteka w podstawówce na Podlasiu. Zasłonięte okna, dzieci podskakują w takt muzyki. Nagle z hałasu wyłaniają się słowa, które chórem śpiewają: „Piz... nad głową/ kręć dupą swoją/ tańczy z Albanii kowboj napierd... koką/ Wszędzie się czuję dobrze, ale najlepiej w klubie go-go”.

Nagranie 2 – bal gimnazjalny. Nastolatki w białych koszulach i sukienkach koktajlowych tańczą do następującej wiązanki: „Bo jest klimat i wypita, obiera ch... jak banan czikita/ Jest nabita na mój pal, najpierw ruchanie, później zwal”.

Nagranie 3 – relacja na żywo na Facebooku. Prowadzi kilkulatek. „Impra jest tu, a ludzi w piz.../ Czuję tę moc, bo naćpany całą noc” – śpiewa do kamery. – 30 osób, dziękuję wam bardzo! Jak będzie 40, to nie wiem, co zrobię, kondoma na łeb zakładam chyba! – krzyczy do oglądających.

Pod koniec relacji chłopca obserwuje 300 osób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej