PRZYPOMINAMY NASZ CYKL "ZŁY DOTYK W KOŚCIELE"

Kuria bielsko-żywiecka od 2016 roku prowadziła wewnętrzny proces karny w sprawie księdza K., oskarżonego przez kilku mężczyzn o to, że molestował ich, kiedy byli dziećmi.

Sprawa wyszła na jaw w 2016 roku. W „Dużym Formacie”, w naszym cyklu „Zły dotyk w Kościele”, Krystian Legierski i kilku innych mężczyzn przyznało, że w latach 80. ksiądz zapraszał ich na plebanię, częstował alkoholem, włączał filmy pornograficzne, dotykał miejsc intymnych. Opisywaliśmy też historię kilkuletniego chłopca, którego rodzice przyjaźnili się z proboszczem. Miał molestować ich syna podczas częstych odwiedzin w domu. Matka chłopca skarżyła się księżom w diecezji, ale była ignorowana. Skargi nie zaszkodziły księdzu K., został dziekanem.

Proces księdza K. właśnie się zakończył.

– I jakie rezultaty? – pytam księdza Adama Bieńka, kanclerza kurii.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej