Mąż więził Ewę przez dwa lata w piwnicy. Głodził, bił i gwałcił. Sprowadzał innych mężczyzn, by ją gwałcili, zakładając worek na głowę. Krzywdził seksualnie jedną z córek. Młodszą wiązał i kleił jej usta taśmą, starszą zmuszał do bicia matki, gdy ta miała związane ręce. Gdy Ewa uciekła i opowiedziała, co przeżyła, prokuratura jej nie uwierzyła. Sprawa wróciła w lutym 2016 roku dzięki pamiętnikom dzieci, które prababcia Alicji i Wiktorii zaniosła do szkoły dziewczynek.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej