Niby nic, bo namiot. Ale nie taki zwykły, biwakowy. Namiot imprezowy, duży, profesjonalny, który na siebie zarabia, i to pewnie niemałe pieniądze. Pojawia się i znika w ogrodach pałacyku przy Foksal w Warszawie. Jego życie obserwuje szczególnie wnikliwie pewien...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.