„Jest rzeczniczką prasową Rady Miejskiej” – oburza się jeden z politycznych tabloidów prawicy, portal wPolityce.

Młoda kobieta w czerwonym płaszczu, z papierosem i w popielatej mini, w butach na szerokich czarnych obcasach, stoi na środku ulicy, a pod nią kałuża. Błyszcząca plama szczyny. Patrzy prosto w obiektyw i śmieje się szeroko. Jest w tym radość. Jest w tym wolność. Jest w tym: „A co mi zrobicie?”.

To samo myśli pewnie facet, który wysiada z samochodu, staje do mnie tyłem na trawniku, wyciąga przyrodzenie i sika. Albo ten, który przecina park Skaryszewski, mija mój koc...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej