SMS-y terapeuty do pacjentki: "Lubię cię", "Weź się przytul", "Puszczę ci sygnał, to zadzwoń". Gdzie są granice psychoterapii? Reportaż Ewy Kalety

Kondycję polskiej psychoterapii komentuje prof. Bogdan de Barbaro, psychiatra i psychoterapeuta: Nie ma kodeksu, nie ma ustawy

Ewa Kaleta: Czym właściwie jest psychoterapia?

Dr Tomasz Witkowski: Psychoterapią nazywamy dziś niemal wszystko. Pacjentem jest ktoś, kto idzie na terapię, bo ma jakieś niepokoje, drobne lęki albo chce się rozwijać. Pacjentem jest też ktoś, kto ma ciężką psychozę lub zaburzenia osobowości. Psychoterapia to dziś też biznes, gałąź usług. W konsekwencji przekaz rynkowy ogranicza się do pozytywów i nie informuje o problemach psychoterapii. Nikt nie informuje pacjentów, że podczas terapii może ulec zmianie ich system wartości. Nie przedstawia się ewentualnych negatywnych skutków, które zresztą bardzo rzadko się bada.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej