Co to znaczy, że ktoś ma zaburzenia psychiczne?

– Przyjmujemy, że to ktoś, komu stan psychiczny uniemożliwia lub znacznie utrudnia podejmowanie ról społecznych: pracownika, rodzica, małżonka, przyjaciela.

Na seminarium „Innowacje w psychiatrii” alarmował pan, że takich osób jest coraz więcej. Konkretnie dziś w Polsce 7,5 mln. W latach 2008-15 liczba sprzedawanych w naszym kraju opakowań antydepresantów wzrosła o prawie jedną trzecią. Każdego miesiąca leki te kupuje już 1,5 mln Polaków. Zaburzenia psychiczne razem wzięte stanowią już główną przyczynę niepełnosprawności.

– W wielu krajach europejskich, w tym również w Polsce, zaburzenia psychiczne o różnym nasileniu występują u ok. 20 proc. społeczeństwa. Mowa tu głównie o depresji, choć nie tylko. Ocenia się, że połowa tych osób jest na takim etapie, że nie potrzebuje jeszcze specjalistycznej pomocy. Druga połowa – tak.

Pozostało 93% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej