Jako że wciąż nie przebrzmiały echa marszowego kroku ONR-u, świętującego w Warszawie 83. rocznicę swego powstania, ponownie sięgnąłem po książkę Jana Józefa Lipskiego „Idea Katolickiego Państwa Narodu Polskiego”, traktującą o poglądach przedwojennego ONR-u na politykę i religię. Do kolejnej intensywnej lektury tego dzieła, które dziś każdy, kto śledzi, co się w Polsce dzieje, sięgnąć obowiązkowo powinien, zachęciło mnie również święte oburzenie oenerowców, że ich się faszystami nazywa. Z tej także przyczyny, że prezydent Duda raczył klarownie wyjaśnić, w zgodzie zresztą ze swoimi nieustannie demonstrowanymi wartościami chrześcijańskimi, że dzieci, wnuki, nawet prawnuki odpowiadają za czyny, i za...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.