Wiceminister zgodził się, by ratownicy medyczni dostali 800 złotych podwyżki, w dwóch transzach: 400 złotych od 1 lipca tego roku i kolejne 400 od lipca 2018 roku. Co pan wtedy zrobił? – pytam.

– Wyszedłem – odpowiada o negocjacjach w resorcie zdrowia Roman Badach-Rogowski, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego.

– 800 to za mało?

– A wie pan ile zarabia ratownik? – pyta Badach-Rogowski. – Niezależnie od formy zatrudnienia 2718 zł brutto. Do domu przynosi trochę ponad 2 tysiące. A to oznacza, że ratujemy życie za kilkanaście, kilkadziesiąt złotych.

W marcu Badach-Rogowski zarobił niecałe 3 tysiące złotych netto. Bo poza etatem w pogotowiu ma pół etatu w izbie...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.