Klaudia z małej wsi na Mazurach ma dziś 28 lat i wciąż nie była u pierwszej komunii.

– Kiedy mój młodszy syn przystępował do sakramentu, zapytałam księdza, czy mogłaby pójść z nim także Klaudia, która miała wówczas 18 lat – opowiada mama, Jadwiga. – Sama wychowuję dzieci, nie stać mnie było, żeby urządzać taką imprezę dwa razy.

O to, czy Klaudia może przyjąć sakrament z innymi dziećmi, Jadwiga zapytała proboszcza na spotkaniu z rodzicami. – Powiedział, że to wykluczone, bo moje dziecko nie potrafi się nawet przeżegnać.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej