Wspierasz tych, którzy udają się w nieznane, bo czują, że powinni, a otoczenie często mówi, że się im nie powiedzie. Dziś na rozmaitych szkoleniach przekonujesz ludzi, by podążali za swoimi marzeniami, że bariery są tylko w ich głowach.

– Jest takie powiedzenie, że jak uczeń jest gotowy, to przychodzi nauczyciel. Gdy jesteśmy gotowi, by coś zrobić, to pojawia się ku temu okazja. Kiedy byłem dzieckiem, brałem udział w akcji „Niewidzialna ręka”. Wtedy w telewizyjnym programie dla dzieci trwała akcja, w ramach której trzeba...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.