Jest w Anglii klasztor, w którym religię zastąpiła wspólnota idei. Komuna, w której może zamieszkać każdy, kto zostanie zaakceptowany i ma pieniądze, by kupić w niej udział – przynajmniej kilkadziesiąt tysięcy funtów.

Każdy z rezydentów powinien przepracować 15 godzin tygodniowo na rzecz wspólnoty, ale nikt nie zmusza, nie kontroluje, nie przydziela zadań...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.