Grodziszcze – niewielka wieś na Dolnym Śląsku, w połowie trasy z Dzierżoniowa do Świdnicy. Jakichś 900 mieszkańców, zabytkowy kościół z XVI wieku. 11 marca br., południe. Pod gminną świetlicę zjeżdżają się ludzie, lokalna policja i wójt, który świetlicą zarządza. Wiedzą, że w środku nie będzie wieczorem urodzin, które wpisano w umowę wynajęcia pomieszczeń, ale koncert neonazistowskich zespołów. Wójt zły, bo został wprowadzony w błąd. Patrzą, jak rośli młodzi mężczyźni wnoszą do środka sprzęt nagłaśniający, perkusję i jakieś kartony.

Pozostało 96% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej