Wyłączę tylko telewizor – mówi mi Stanisława Ryster, w latach 1975-2006 dystyngowana gospodyni teleturnieju „Wielka gra”. – W życiu nie zajmowałam się polityką. A teraz dostaję jakiegoś amoku! Czy myśmy wszyscy zgłupieli? Rano włączam TVN24, do TVP nie mam nerwów....

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.