Jestem nadal współudziałowcem spółki, która jest najemcą i operatorem obiektu, w którym mieści się to centrum. Rok temu nagłośniono sprawę Krystiana W. – byłego pracownika technicznego mojego brata, jednocześnie miasto pod zupełnie innym pozorem wypowiedziało nam umowę dzierżawy plaży przy Zatoce Sztuki. Chociaż sytuacja była i jest wciąż wyjaśniana, to medialna presja na Zatokę trwała nieprzerwanie blisko 6 miesięcy. Mogę tylko przypuszczać, czemu to mogło służyć. Jedno wiem, mimo ogromnych trudności i osłabionego wizerunku odnosimy w Zatoce kolejne małe zwycięstwa, a ona sama pozostaje jednym z najpiękniejszych i najpopularniejszym miejsc nad polskim morzem.

Przetarg – czyli jak to się...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.