A więc Europa odjeżdża bez Polski. Z naszej strony to totalne frajerstwo, że nie chcemy z Niemcami, Włochami, Francuzami i Hiszpanami budować wspólnego ponadnarodowego rządu. Rynki będą nas rozgrywać, jak chcą.

Europa ma teraz do załatwienia krwawą sprawę – musi się policzyć z korporacjami. Co roku państwa Unii tracą 300 mld euro podatku CIT od międzynarodowych firm. Gdyby ta kwota wpływała – tak jak powinna – do budżetów...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.