Samobójstwa wśród młodzieży. Co roku znika jedna szkoła

W liście pożegnalnym prosił, żeby szkoła uczciła go minutą ciszy. Ale nie chciano robić z niego bohatera, bo za chwilę będą kolejne samobójstwa. Na pogrzebie była cała klasa, koledzy z osiedla, sztandary, przemówienie dyrektorki.

Mamo, jestem zerem. Dominik Szymański, lat 14, uczeń klasy pierwszej gimnazjum w Bieżuniu, popełnił samobójstwo

Artur, 14 lat

Smutasy

Po śmierci Artura sąsiedzi nie mogli się nadziwić:...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.