– Ostatnia chwila, żeby się załapać – mówi Żbik, kiedy pytam, czy pomoże mi wymyślić patriotyczny produkt, który się dobrze sprzeda.

Żbik handluje odzieżą patriotyczną, ale nazwiska i firmy nie wymieni w mojej gazecie. Ma takich klientów, że mógłby ich po tym stracić. Będzie więc „Żbikiem”, bo „Kapitan Żbik” to jego ulubiony komiks.

Chcę sprawdzić, jak wygląda budowanie patriotycznej marki, a Żbik mówi, że mi w tym doradzi.

Rada pierwsza: szukaj polskich materiałów i produkuj w Polsce.

– Niektórzy kupują koszulki chińskie, odpruwają metki i przyszywają. Nie naśladuj ich, za duże ryzyko, klient patrzy.

Orzeł na stylowym trenczu. Moda na odzież patriotyczną wkroczyła na salony

Patriota w puszce

Chodaki robi się z drewna topolowego i skóry bydlęcej, w patriotycznej wersji ufarbowanej na biało-czerwono. Stopa w chodaku nie odparza się ani nie obciera, zachwala producent Marcin Kruszelnicki. Modelem biało-czerwonym celował w klienta meczowego.

Pozostało 94% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej