Od dewota do soku z polędwicy

Arael Zurli, „Szkło i brylanty. Gabriela Zapolska w swojej epoce”, wyd. Iskry, Warszawa 2016

Kt?ż nie pamięta „Moralności pani Dulskiej”, kogóż w szkole nie zmuszano do lektury tej sztuki albo nie prowadzano z klasą do teatru? Lepiej wykształceni pamiętają zapewne też „Ich czworo” i „Żabusię”, a może nawet „Skiz”. Ale któż z nas ma większą wiedzę na temat życia ich autorki Gabrieli Zapolskiej? Oczywiście, nazwisko Zapolska kojarzy się z ramotą, z czymś równie porywającym jak „Nad Niemnem” Orzeszkowej, ale ten, kto przeczyta brawurową biografię Zapolskiej, pojmie, z jak niezwykłym życiorysem mamy do czynienia. A historia jej życia jest doprawdy zadziwiająca. Począwszy...

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej.