– Od dziecka uczono mnie, by się nie wyróżniać i nie czuć lepszym – mówi Anders Fjellstad, 36-letni dziennikarz. – Pamiętam, miałem 13 lat, pisaliśmy w szkole test i pierwszy raz pojawiły się oceny. Wtedy najlepsze było S, czyli „svart godt” (bardzo dobrze). Byłem tak szczęśliwy, gdy dostałem swój arkusz, że niewiele się zastanawiając, powiedziałem to głośno w klasie. Koledzy wtedy się wściekli, bo nie powinienem się chwalić. Nie jesteś lepszy od nas, nie jesteś lepszy od nikogo, krzyczeli za mną.

Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej