Jako znany pisarz Thomas Bernhard pokazywał znajomym stoły w gospodach w Salzburgu - miejsca swojego rzekomego poczęcia. Ponoć był to gwałt.

Urodził się w Holandii w lutym 1931 roku. Matka, niewykwalifikowana pomoc domowa, bała się urodzić bękarta w Austrii.

Zaraz potem zawisł pod sufitem.

"Pod pokładem kutra żona rybaka prowadziła coś w rodzaju żłobka. U drewnianego sufitu wisiało w hamakach siedmioro czy ośmioro noworodków, które spuszczano na dół i pokazywano na życzenie matek, pojawiających się raz czy dwa razy na tydzień".

Jesteś wart pięć marek

W rzeczywistości nie wisiał. Matka zastanawiała się jednak nad oddaniem Thomasa do adopcji, więc dzieciak trafił do sierocińca, potem do rodziny zastępczej, która miała w Rotterdamie rybacki kuter.

Sześciomiesięczny Thomas był jedynym dzieckiem na kutrze. I to krótko, bo wkrótce wrócił z matką do Austrii. Thomas nigdy nie poznał swojego biologicznego ojca. Był nim stolarz Alois Zuckerstätter. Po urodzeniu Thomasa wyparł się ojcostwa i uciekł do Niemiec.
Pozostało 95% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej