U nas we wsi kobiety uważają się za święte - Daniel pociąga łyk piwa, puszkę stawia na ziemi. - Latają do kościoła po dwa razy dziennie, różaniec klepią, pokazują księdzu swoje domy z krzyżami i ze świętymi obrazkami. A ledwie ksiądz się odwróci, to z nich diabeł wyłazi. Wrzeszczą na cały regulator: Wy chujozy! Pojeby! A my tylko piwo sobie pijemy. Nikogo przecież nie krzywdzimy. Czy to grzech pić piwo?



Pytanie Daniela snuje się przez wieś niczym kurz po przejeżdżającym z impetem polonezie.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej