Nadkomisarz Karol Prasałowski, funkcjonariusz Centralnego Biura Śledczego w Łodzi, przez siedem lat udowadniał w sądzie, że nie współpracował z gangsterami i nigdy nie był członkiem grupy przestępczej. Prokuratura oskarżyła go na podstawie sfabrykowanych dowodów. Niektóre powstały w policyjnym Biurze Spraw Wewnętrznych.

We wrześniu zeszłego roku Prasałowski został uniewinniony. Jednak prokurator złożył apelację, rozprawa odbędzie się 2 marca.

Przez siedem lat nadkomisarz Prasałowski był zawieszony w służbie, także po wyroku uniewinniającym.
Pozostało 97% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej