Robert zobaczył go po raz pierwszy wiosną 1999 roku. W jakimś albumie. A jak przeczytał, że wisi w poznańskim muzeum, to od razu mu głowa napuchła pożądaniem. Pociąg do Katowic, tam przesiadka do Poznania i już stoi przed muzeum. Nawet nie patrzy na inne obrazy, wali prosto do impresjonistów. "Plaża w Pourville" wisi w przechodnim pomieszczeniu, sama na jednej ścianie. Jedyny Monet w Polsce. Podobny do tych, które widział w Paryżu. Pracował tam na budowie pod koniec lat 90.

Plaża i woły

Mija kilka tygodni, a on wraca do Poznania. Robi zdjęcie "Plaży" i "Wołom", co wiszą naprzeciwko. Fotografuje korytarze i okna. Gdy wraca, w pociągu rodzi się plan.

Znów kilka tygodni przerwy.

Jako Jacek Walewski jedzie do Krakowa. Pod Barbakanem widział kiedyś malarzy. Robili portrety za parę złotych. Jeden młody z Ukrainy patrzy na zdjęcie "Plaży" i chce 600 złotych. Targują się. Staje na trzech stówach. Jacek wraca po miesiącu, by odebrać od Ukraińca kopię "Plaży" namalowaną na kartonie. Trochę się krzywi, bo jednak kopia nie ma polotu. Ale bierze. Koleżankę, która ponoć skończyła ASP, prosi o szkic tych wołów, co idą lasem.

Wie, że w muzeum nie ma kamer. Musi tylko uważać na obsługę, która co kilka minut paraduje po korytarzach, pilnując zwiedzających. No i musi mieć zgodę, by wejść do muzeum i szkicować.

Jest początek września 2000 roku. Pisze odręcznie:

"Do muzeum Narodowego w Poznaniu

W celu szukania różnych tematów, wrażeń artystycznych, a także w związku ze staraniem się o przyznanie członkostwa w Związku Polskich Artystów Plastyków okręgu w Krakowie oraz że w najbliższym czasie będą ocenianie moje prace przez komisję kwalifikacyjną, zgłaszam się z uprzejmą prośbą o wydanie mi zezwolenia na wykonanie podręcznego szkicu, na kartonie, wybranego artysty w tutejszym muzeum. Muszę zaznaczyć, że iż nie chodzi o skopiowanie lecz uchwycenie stylu, którym artysta w danej pracy posłużył się, co z kolei umożliwi mi własną interpretację owego obrazu. Z poważaniem Jacek Walewski".
Pozostało 90% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej